piątek, 20 lutego 2015

Kocham Cię.

~ Ohayo  
Dzisiejszy wpis chcę dedykować osobie, którą kocham najmocniej na świecie.
Jeżeli jesteście ciekawi: Miłosna historia Ayuny! 
Uwaga!: W historii występują wzmianki o alkoholu. Ayuna nigdy nie namawiała i nigdy nie będzie namawiać do jego spożycia.

Trzy lata temu, gdy zaczynałam drugą klasę szkoły średniej, bardzo zaprzyjaźniłam się z Anią. Raz ona przyjeżdżała do mnie, raz ja do niej, dzieliło nas zaledwie 20km, więc widziałyśmy się naprawdę często. Byłyśmy bardzo zżyte.
   
(Ania i ja w Szczytnej, jej rodzinnej miejscowości)
Z początkiem jesieni, tego samego roku, obchodziła swoje 17 urodziny, na które, rzecz jasna, byłam zaproszona. Na jej domówkę ubrałam czerwoną sukienkę i szpilki. Wyglądałam naprawdę ładnie, jak na czasy trzy lata wstecz. W domu bawiliśmy się dosyć dobrze. Trochę śpiewaliśmy, dużo rozmawialiśmy i nie odmawialiśmy kolejnym kieliszkom. Zaprosiła kuzynostwo, bliskich znajomych i rodzeństwo. 
(Ja i Ania w tych samych koszulkach, w szkolnej toalecie :3 )
Impreza zaczęła się rozkręcać, ze wstydem muszę przyznać, że nie potrafiłam w tedy jeszcze ocenić jak dużo mogę wypić i w którym momencie powiedzieć sobie stop. Zrobiliśmy konkurs, kto więcej wypije. W finale wystąpiłam ja, razem z twardogłowym Sebastianem. Gdy zdążyłam się już dobrze wstawić stwierdzili, że domówkę przenosimy do klubu. Tam wypiłam jeszcze drinka.
(Kłodzka Szkoła Przedsiębiorczości)
Możecie domyśleć się, jak tragicznie skończyła się moja historia, gdy po tej całej wlanej w siebie wódce, spaliłam papierosa. Chodź myślałam w miarę trzeźwo, moje ciało nie chciało słuchać mojego mózgu. Odmówiło mi posłuszeństwa, a ja, wykończona, poddałam się też. Oparłam głowę o ławkę.
W tedy to pojawiły się dwie osoby: Daria i Rafał. Daria- obecnie moja najlepsza szkolna przyjaciółka i Rafał- obecnie mój chłopak.
Rafał wziął mnie na ręce- tyle pamiętam. Robiliśmy postoje zanim doszlliśmy do jego samochodu, ponieważ mój organizm, bardzo chciał się oczyścić. Daria w jednej dłoni trzymała moją torebkę, w drugiej moje włosy. Jakoś mnie zapakowali i dowieźli do oni domu- niestety nie pamiętam już nic, ani jak wróciłam, ani kto do domu mnie wniósł.
Następnego dnia, gdy się obudziłam i z ledwością wstałam na nogi, zauważyłam że nigdzie nie ma mojej torebki. Miałam tam dokumenty, telefon, pieniądze.. spanikowałam do tego stopnia, że przynajmniej dwa promile ze mnie wparowały. Ania spokojnie zadzwoniła do Rafała, miał moją torebkę. Przywiózł ją chwilę później. Ładnie podziękowałam ale nie spojrzałam mu w oczy.
Było mi bardzo głupio, że pokazałam się z najlepszej strony.
Teraz Rafał czasem żartuje ~opowiem dzieciom jak to tata poznał mamę.
(Ania i ja na targach rolniczych- Brno, Czechy)
Pół roku później, z okazji zakończenia szkoły, Ania wymyśliła ognisko w lasie. Uwielbiałam spędzać z nią czas, oczywiście poparłam pomysł. W tedy też pierwszy raz zafarbowałam włosy na bardzo ciemny brąz.
(Ania i Ja, zakończenie drugiej klasy Technikum)
Początkowo czułam się niepewnie, wciąż wstydziłam się swojego wygłupu na urodzinach. Byłam tak zamyślona, że na ognisko w lesie pojechałam w sukience i szpilkach. Ania pożyczyła mi komplet ubrań, łącznie ze skarpetkami. Gdy dotarliśmy na miejsce, powoli rozpaliliśmy wielkie ognisko.
(Ja i Rafał, oraz ja i Ania, zdjęcia z ogniska, Szczytna)
Przestałam czuć się nieswojo, gdy Rafał do mnie zagadał po raz pierwszy. Wręcz przeciwnie, szybko zrozumiałam że to ktoś z podobnym poczuciem humoru do mojego. Dogadywaliśmy się bardzo dobrze, śmialiśmy się i żartowaliśmy jakbyśmy się znali od dziecka. Jestem osobą która lubi się wygłupiać, on też. Lubię głupio pogadać dla śmiechu, on też. Nie wiem kiedy zleciał cały wieczór. Później przenieśliśmy się do Ani, u której w czwórkę spaliśmy, rzecz jasna na jednym łóżku. Spałam koło Rafała, podobno uderzyłam go w nocy łokciem w oko, niestety oprócz Rafała żaden świadek tego nie widział :)
(Ja i Rafał u Ani po ognisku, zajadamy ciasteczka :3)
Miałam w tedy chłopaka. Nie miał nic przeciwko temu, że rozmawiam z Rafałem. Podejrzane prawda? Razem z Rafałem szybko nawiązaliśmy bardzo mocną znajomość. Od ogniska czas mijał. Rafał przyjeżdżał za każdym razem gdy byłam u Ani lub przyjeżdżał z nią do mnie. Nie było między nami nic, prócz przyjaźni. Bardzo dobrej przyjaźni. Po pewnym czasie Rafał stał się dla mnie kimś, komu powierzyć mogę każdy swój sekret i wszystkie swoje zmartwienia. Był kimś komu mogłam zaufać. Kimś, kto pomoże mi gdy będę pomocy potrzebować. Nazywałam go w tedy braciszkiem.
(Ja i Ania, andrzejki, Szczytna)
Wszystko zmieniło się gdy skończyłam 18 lat. W tedy to na imprezie urodzinowej, gdy oboje byliśmy lekko podpici padły słowa, których nie zapomnę do końca życia. Nie mogę ich dosłownie zacytować, ale było to wyznanie miłosne, które padły z jego ust wprost do mojego ucha. Zdezorientowana pokiwałam przecząco głową, ale w tedy coś się zmieniło. Coś we mnie zawrzało, poczułam miłe łaskotanie w brzuchu. Zaczęłam się zastanawiać.
(Rafał i Ja, moja osiemnastka)
Wszyscy dookoła mówili mi, że w kocu z nim będę. Że bardzo pasujemy do siebie. Nie wierzyłam do końca w te słowa. Nasza przyjaźń trwała dalej. Rafał miał dziewczynę, ja chłopaka, jednak nigdy nic nie zepsuło naszej przyjaźni. Nic nie zwiastowało, że oprócz niej będzie coś więcej.
Jednak przed wakacjami coś się zmieniło. Zaczęły dochodzić mnie niepokojące słuchy, na temat mojego chłopaka. Wierzyłam mu i nawinie wybaczałam kolejne błędy, aż moja przyjaciółka Natalia, postanowiła otworzyć mi oczy.
(Ja i Natalia)
Natalia jest bardzo zawziętą osobą. Z małą pomocą znalazła twarde dowody na to, że chłopak mnie zdradził i to prawdopodobnie nie raz. Gdy upewniłam się postanowiłam nie robić już z siebie idiotki i po dwóch latach definitywnie zakończyłam ten fikcyjny związek. Byłam bardzo załamana, nie z powodu rozstania, ale z powodu tego jak długo byłam tak głupia i naiwna. Dookoła wszyscy wiedzieli co robił, jednak nikt mi o niczym nie powiedział. Dopiero po zerwaniu, docierały do mnie kolejne historie. Miałam do siebie wielki żal i nie potrafiłam wybaczyć sobie tego, jak dałam się zmanipulować. Znienawidziłam go. Pisałam też o tym na blogu.
W zeszłe wakacje Rafał kupił mieszkanie. Zaprosił mnie bym oceniła to kobiecym okiem. On był sam, ja byłam sama. Gdy leżeliśmy na łóżku i wydurnialiśmy się jak zawsze, szczypanki, łaskotki, bijatyka... zbliżyłam do niego głowę, on zbliżył swoją i po raz pierwszy pocałowaliśmy się.
Nigdy nie czułam w swoim sercu takiego ciepła, a w głowie takiego szumu. Zdałam sobie sprawę z tego, jak bardzo tego pragnęłam. Jak bardzo go potrzebowałam. Jak wiele dla mnie znaczy.
...byłam słaba... jednak był on, ktoś kto ma siłę by mnie podnieść...
(18.08.2014)
Jesteśmy razem od tej daty.
Jesteśmy razem po trzech latach życia w przyjaźni.
Wciąż nie mogę uwierzyć w to, że moja miłość była tak blisko.
Wciąż nie mogę uwierzyć w tą historię, brzmi trochę jak bajka, na szczęście ma happy end.

Dziękuję Ci za to że mnie uratowałeś.



Wiecie co?
Nie bójcie się podejmować decyzji. Nie bójcie się walczyć.
Nie przestawajcie wierzyć i nigdy się nie poddawajcie, ponieważ po wszystkich waszych trudach, smutkach i przykrościach czeka nagroda.

Dziękuję wszystkim czytelnikom, którzy tu zaglądają.
Kocham was 

32 komentarze:

  1. super fotoleracja :)

    http://saaaandiiii.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  2. :) słodko <3

    http://karoliina-kari.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że jesteś szczęśliwa i znalazłaś kogoś, na kogo zawsze możesz liczyć ^^ Uwielbiam twojego bloga i życzę dużo szczęścia i miłości w związku <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie to słodkie i urocze <3
    Naprawdę cudowna notka, bardzo mi się podoba. Szczęśliwa jestem, że znalazłaś prawdziwą miłość, kogoś, kto Cię rozumie, pomoże. Wspaniale <3 Wytrwajcie jak najdłużej! Życzę udanego związku, pełnego czułości i szczęścia <3
    Misia (mam nadzieję, że jeszcze mnie kojarzysz? XD zapraszam w wolnej chwili do siebie: ksiezniczkasarah.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna historia, ty to masz szczęście :)).
    U mnie w końcu IV rozdział mam nadzieję, że przeczytasz i skomentujesz:))
    www.tatarak-w-chinach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Great photos!

    Please click on the Romwe banner on my blog
    http://helderschicplace.blogspot.com/2015/02/navy-style.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę świetna historia miłosna, a nawet materiał na książkę - przemyśl to;)
    Zazdroszczę chłopaka♥

    http://just-lakomicka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. To naprawdę cudowne, że udało Ci się znaleźć tak fantastyczną osobę. <3 Nic tylko życzyć Wam szczęścia! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie slodkie =^-^=

    klaudiaandmylife.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  10. Co za historia :D z przyjemnością przeczytałam.
    I żyli długo i szczęśliwie ... :) Tego wam życzę!

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasami właśnie szukamy miłości daleko, a mamy ją pod nosem. :) A żebyście przeszli całe życie już razem ;*
    Pozdrawiam ciepło ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja zanim zeszłam się z moim obecnym narzeczonym również sie z nim przyjaźniłam.
    I również jakoś tak zgraliśmy sie podczas alkoholowych przygód. To zawsze on trzymał mi włosy ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak czasem te najważniejsze osoby są tak blisko a my ich nie zauważamy <3
    Blog Maddy -> klik

    OdpowiedzUsuń
  14. Jejku.. Ty to masz szczęście! Życzę Wam jak najlepiej!<3
    Widać po zdjęciach że jesteście szczęśliwi <3

    Serdecznie zapraszam do mnie: http://bajkidziewczynazmarzeniami.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniala historia. Gratuluje i z calego serca Wam zycze, zebyscie juz zawsze byli tacy szczesliwi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejku, ale historia *0*
    Faktycznie "upadłaś, a on Cię podniósł".
    Życzę Wam dużooo miłości ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajna historia :D Taka...prawdziwa :)) Wyglądacie razem przeuroczo! Szczęścia! <3

    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow, niezła historia. Chwilami rzeczywiście brzmi jak jakaś opowieść rodem z książki :o. Walić byłego! Ważne, że masz Rafała i on jest dla ciebie kochany <3. Widać, jak świetnie do siebie pasujecie! Oby wasz związek trwał i trwał!

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękna historia! Piękne zdjęcia! a W ogóle uwielbiam Cię czytać :) Życzę Wam dużo, dużo szczęścia, choć w sumie już to masz - widać na zdjęciach z Rafałem jak promieniejesz :-) I żeby pomimo miłości nigdy nie wygasła przyjaźń między Wami :-*!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Słodka historia :) Życzę szczęścia i wytrwałości!

    OdpowiedzUsuń
  21. Jaka super historia...
    Jestem pod wrażeniem. Szkoda, że wcześniej nie zauważyłaś jaki był ten twój były...
    Jednak nie ma sensu teraz się nad tym zastanawiać. Dobrze, że wszystko się ułożyło, szczęścia wam życzę :D
    http://sweet-crocodile.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. cudowne zdjęcia! :)

    http://saaaandiiii.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam teraz ferie, właściwie za chwilę ostatni tydzień, ale zleciało :|
    A Ty, kiedy miałaś? (:

    OdpowiedzUsuń
  24. świetne fotki :) No i niezła historia :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajne zdjęcia :D

    Zapraszam do mnie :D http://sandysandyblog.blogspot.com/
    Ps. 1 konkurs odbędzie się na 50 obserwatorów, więc właśnie tobie, może się poszczęści :D Zatem zapraszam do Obserwowania :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Poruszająca historia, wiele miłości, szczęścia i wytrwałości życzę :)
    http://przyszopceuszatych.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. myszkaa jaka piękna historia ! Dużo miłości życzę :* Piękna z Was para <3

    OdpowiedzUsuń