czwartek, 16 marca 2017

Mój projekt: Dolnośląskie Blogerki - aktywne blogi.

Witam wszystkich bardzo ciepło ♡ Piszę dziś w ważnej sprawie, a przynajmniej jest ona ważna dla mnie. Przychodzę do was z projektem i cały czas pełna wiary sądzę, że to wypali. Przeglądając różne blogi zauważyłam, że niektórzy blogerzy stworzyli ugrupowania związane z miejscem, w którym mieszkają. W zasadzie z danym województwem. Rozejrzałam się po googlach i stwierdziłam, że nic takiego nie ma w mojej okolicy. Postanowiłam taką grupę stworzyć a po co i dlaczego zaraz wytłumaczę.

środa, 8 marca 2017

Spring | Zaful

Witam ciepło ♡ Tak ciepło jak przywitała nas wiosna. Jestem bardzo szczęśliwa z jej przyjścia. Zima naprawdę jest piękna, inspirująca, pełna miłości... ale jednak nic nie odda mi ciepła letniego słoneczka. W końcu przestałam ubierać się na cebulkę. Odwiesiłam na wieszak grubą kurtkę z futerkiem a wyciągnęłam z szafy ukochany wiosenny płaszczyk. Wciąż jednak chodzę w kozaczkach i szaliku, ponieważ wczesna wiosna to moment idealny na złapanie przeziębienia. Ubieram się ciepło, łykam rutinoscorbin i chwytam dzień!

niedziela, 26 lutego 2017

Colorful | Zaful


Cześć wszystkim! Dzisiejszy wpis będzie bardzo różnił się od pozostałych. Chyba po raz pierwszy na moim blogu, nie będę pisać tylko o samej sobie. Nie jest to post sponsorowany czy gościnny. Po prostu jest w blogosferze pośród nas osoba, którą powinniście poznać. Przynajmniej chciałabym, abyście ją poznali. To wyjątkowa blogerka

czwartek, 16 lutego 2017

Valentine's Day | Zaful

Witam was uroczo w tym tematycznym wpisie. Planowałam napisać go przed walentynkami, jednak jak wiecie dopadła mnie grypa. Dopiero teraz jestem w stanie cokolwiek kreatywnego stworzyć. Mam nadzieję, że to wam nie przeszkadza.Uważam, że lepiej odczekać i zrobić post z sensem niż zmuszać się i pisać na siłę. Nic dobrego by z tego nie wyszło. Zresztą nie miałam ani pomysłu, ani inspiracji. Ten tydzień nie był dla mnie najlepszy. Oprócz choroby spadła na mnie cała masa nieszczęść, bóli i smutków. Przyzwyczaiłam się do tych kopniaków gdy leżę. To chyba najsmutniejsza rzecz, jaką napisałam na tym blogu. Niestety, nawet tacy optymiści jak ja czasem nie dają rady strawić wszystkich problemów. Nie musicie się jednak martwić, wszystko idzie w dobrym kierunku i najwidoczniej te czarne chmury, które się nade mną zgromadziły już odpływają.