piątek, 15 listopada 2019

Fashion is a passion | Femmeluxefinery

Dzień dobry

Pogodziłam się ze stratą, o której pisałam w poprzednim wpisie. Zaskakująco dla mnie samej, bardzo dobrze przyjęłam cały ten wypadek. Teraz chcę zamknąć ten temat i nie wracać do niego, chyba że w charakterze przestrogi dla innych.
I came to terms with the loss I wrote about in the previous post. Surprisingly for myself, I very well received the whole accident. Now I want to close this topic and not go back to it, except as a warning to others.

 Co u mnie? Pokonałam swoje słabości. Zaczęłam chodzić po górach a chodzenie po górach to ostatnia czynność z jaką można by było mnie kojarzyć. Było to moją słabością. Czułam się za słaba by to zrobić. Tymczasem pozwiedzałam trochę miejscowe Góry Stołowe i Sudety. Chodź było bardzo ciężko, to udało się i teraz muszę przyznać, że podnosiłam sobie poprzeczkę i odpuszczałam będąc przekonana, że jej nie przeskoczę, tymczasem sięgała mi tylko do kolan. Muszę sobie obiecać, że już nigdy nie powiem, że "to nie dla mnie" dopóki nie spróbuję. Ciężkie wyprawy, spacery po stromych i skalistych drogach a także wysiłek okazały się bardzo dla mnie. Polubiłam to, chodź na razie spaceruję amatorsko. Może kiedyś wejdę na trudniejsze i bardziej wymagające szczyty. Na razie te małe są dla mnie wyzwaniem. 
 I have overcome my weaknesses. I started walking in the mountains and walking in the mountains is the last activity with which I could be associated. It was my weakness. I felt too weak to do so. Meanwhile, I visited the local Mountains and Sudetes. Come on, it was very hard, I succeeded and now I have to admit that I raised the bar and let go, convinced that I would not jump over it, but it reached only to my knees. I have to promise myself that I will never say "it's not for me" until I try. Hard trips, walks on steep and rocky roads and effort proved to be very good for me. I liked it, for now I am walking amateur. Maybe someday I will climb more difficult and demanding peaks. For now, the small ones are a challenge for me.

niedziela, 20 października 2019

Femmeluxefinery ~ kolejne fantastyczne zamówienie.


Dzień dobry
Chodź do końca nie wiem czy taki dobry. Muszę podzielić się z wami pewną historią. W zasadzie, to muszę się wyżalić. Od styczna pisałam wpis- podsumowanie roku. Pisałam w nim bardzo szczegółowo co się u mnie działo. Pomyślałam, że będzie to naprawdę wartościowy wpis, który po kilku latach miło będzie sobie powtórzyć. Dziś, kiedy chciałam dopisać w nim kolejnych kilka zadań, wyskoczył błąd w dodanym wcześniej zdjęciu. Po prostu pojawił się czerwony krzyżyk w czarnym kwadracie. Nie pierwszy raz mnie to spotkało. Najpierw chciałam błąd usunąć, ale w konsekwencji coś się naruszyło, przez co skakały mi zdjęcia i tekst. Postanowiłam wrócić do wcześniejszego stanu, wyjść z wpisu i wejść ponownie. Niestety, omyłkowo zamiast wrócić do stanu z błędem, wróciłam do stanu czystego wpisu- nie wiedziałam, że tak można. Jak wiadomo, blogger automatycznie zapisuje zmiany po kilku sekundach. Wyszłam, weszłam i dopiero zauważyłam co się stało. Wszystko skasowało się bezpowrotnie. Gdyby to się stało w marcu, w kwietniu- w porządku, ale w październiku? Zostało mi tak niewiele do napisania. Nie ma mowy, abym napisała wszystko od nowa. Nie pamiętam co robiłam dwa tygodnie temu a co dopiero w styczniu. W sumie niezbyt byłam z tego wpisu zadowolona- uważałam, że był za szczegółowy - a nie chciało mi się go poprawiać. Nie wiem co dalej, jak poradzę sobie z wulkanem emocji może coś wymyślę, na dzień dzisiejszy muszę napisać że wpisu z podsumowaniem roku, który miał być pierwszym na tym blogu, nie będzie. Mam też dobre wieści, w pracy znów będziemy przebierać się na halloween! Tym razem, wyjątkowo, będzie konkurs na najlepsze przebranie z nagrodami! Bardzo, bardzo się cieszę i już nie mogę się doczekać, chodź nie wiem jeszcze do końca za co się przebiorę. Będę informować na bieżąco! Zamiast pisać o wszystkim w jednym poście, będę na początku każdego nowego wpisu dawać zakładkę "co u mnie", będę czuć się bezpieczniej.
Good morning! Come to the end I don't know if it's so good. I have to share a story with you. In fact, I have to complain. I wrote an entry from January - a summary of the year. I wrote in it in great detail what was happening to me. I thought it would be a really valuable entry, which after a few years will be nice to repeat. Today, when I wanted to add a few more tasks in it, an error appeared in the photo added earlier. There was simply a red cross in the black square. This is not the first time that has happened to me. First, I wanted to remove the error, but as a consequence something was broken, which caused me to jump pictures and text. I decided to go back to the previous state, exit the entry and enter again. Unfortunately, by mistake instead of returning to the error state, I returned to the clean state of entry - I did not know that it was possible. As you know, a blogger automatically saves changes after a few seconds. I left, I came in and I just noticed what happened. Everything was irretrievably deleted. If it happened in March, in April - it's okay, but in October? I have so little to write. There is no way I could rewrite everything. I don't remember what I did two weeks ago, let alone in January. All in all I was not very happy with this entry - I thought it was more detailed - and I did not want to improve it. I don't know what to do next, how to deal with a volcano of emotions, maybe I'll come up with something, for today I have to say that the entry with a summary of the year, which was to be the first on this blog, will not be. I also have good news, we will be Halloween again at work! This time, exceptionally, there will be a competition for the best disguise with prizes! I am very, very happy and I can't wait anymore, I don't know what I'm going to wear yet. I keep up to date! Instead of writing about everything in one post, I will give the "what is happening at my place" tab at the beginning of each new entry, I will feel safer.

poniedziałek, 7 października 2019

Outfit of the day | Bonprix.pl

Dzień dobry
 


Nadeszła jesień a z nią kolorowy wiatr niosący inspirację do tworzenia wszelakiej twórczości. Czy zauważyliście, że jesienią pracuje się lepiej? W fotografii, malarstwie, piśmiennictwie czy blogowaniu. Człowiek, po letnich szaleństwach uspokaja się. Temperatura gasi jego porywczy jak do tej pory styl. Chodź ciało chłodne, owinięte wełnianym swetrem i puchatym szalem, to serce gorące, wyrywa się z klatki piersiowej. Wyrywa się do tego co piękne do zdjęć, do obrazów, do powieści, poezji czy blogów. Na zewnątrz spokój, opanowanie. Niezwykle dorosła postawa. W środku ekscytacja i fascynacja. Chce się tworzyć, dać upust twórczym emocjom. Jesień zawsze jest dla mnie porą, kiedy to tworzy mi się najlepiej. Jesień zawsze jest dla mnie porą, kiedy to co twórcze dostrzegam niemal wszędzie.

poniedziałek, 23 września 2019

Outfits | Femme Luxe

https://cdn.dribbble.com/users/194684/screenshots/3087398/hello-autumn.png
Dzień dobry
Witam wszystkich bardzo ciepło w tym wyjątkowym dniu. Właśnie rozpoczęła się kalendarzowa jesień. Za oknem co prawda jeszcze wakacyjna pogoda, ale z każdą chwilą intensywniej czuć w powietrzu, że lato definitywnie się skończyło. Jesień to wyjątkowa pora roku. Dla mnie jest to czas refleksji, przemyśleń, rozmyślań, kojarzy mi się z ciepłymi kolorami i ciepłymi ubraniami. Jesień jest dla mnie czasem inspiracji. to pora roku, która pachnie jabłkami, orzechami i herbatą. Mam nadzieję, że tegoroczna jesień zachwyci i da nam wszystko to, co ma najlepsze.

poniedziałek, 16 września 2019

goodbye Summer hello Autumn | Bonprix.pl

Dzień dobry
Moją ulubioną porą roku jest lato. Głównie dlatego, że przez resztę pór roku marznę. Wzdycham pisząc te słowa i myśląc o tym, że znów będę musiała czekać cały rok na swoje ulubione upalne dni. Cieszy mnie jednak ta pora, która obecnie nastała. Wrzesień, przełom lata i jesieni to najczęściej chłodniejsze, ale jeszcze słoneczne i piękne dni. Został tydzień do przyjścia kalendarzowej jesieni. Już niedługo liście na drzewach zrobią się pięknie żółte i czerwone, będziemy je zbierać do wazonów. Jeszcze chwila i codziennością staną się nasze ulubione sweterki i płaszcze, noszone bez konieczności ubierania się na cebulkę. Być może kilka dni dzieli nas od czosnku, cebuli i gorącej herbaty z sokiem na śniadanie. Idzie jesień i nawet taki miłośnik upału jak ja musi to przełknąć. Najlepszym lekarstwem jest dla mnie szukanie inspiracji związanych z daną porą roku, a jesień to kopalnia inspiracji.